......
daję streszczenie tego, co już zrobiłam
Kacper chodzi do 6 klasy... pewnego dnia, w rocznicę spłonięcia jego starej szkoły, przychodzi do niej (ok. 2km drogi od domu), na "wspominki"... nagle zrywa się koszmarna burza, odrywa okiennice ogromnego okna na piętrze starej szkoły i wpycha Kacpra przez okno do jej środka. Chłopiec mdleje, i ma dziwne sny, jakby przeżywał jeszcze raz pierwszą klasę, miłe momenty w których bawił się ze swoją siostrą Anastazją, poznawał nowych kolegów, i te niemiłe, kiedy tracąc nad sobą kontrolę okradł córkę prezydenta, albo poznał Leona...przeżywał jeszcze raz spotkania z Maritą - właśnie tą córką prezydenta którą okradł - która wprawiała go w dziwny trans - ale nie chodzi tu o miłość - .... najbardziej realistyczne jednak wydały mu się momenty z siostrą, chwile, które z nią spędzał, i za którymi mocno tęsknił, jego koledzy zazdrościli mu, że miał taką siostrę, bo Anastazja była naprawdę świetną siostrą.
Nagle Kacper się budzi, burza szaleje coraz mocniej, w końcu nie wytrzymuje i zaczyna wołać o pomoc....woła.....Anastazję. Przypomina mu się chwila, w której robił to poraz ostatni.... właśnie wtedy, kiedy Leon popisując się przed Anastazją zapałkami spalił szkołę....i, ku zdumieniu Kacpra, nagle przez czarne niebo wyślizguje się słońce.... .
No, i jak się podoba?
PS.
Jakbyście się nie domyślili z treści, to Anastazja zmarła ratując Kacpra w pożarze.







siostra kacperka to właśnie Ania (tez podobnie xD), i pies leon który go pofryzł
zaje*ioza *8*